Czy nadszedł czas pożegnania?

Napisane przez: Violetta Nowacka | Dnia: 02.03.2015

W każdym związku nadchodzi taki moment, kiedy zastanawiasz się: zaangażować się, czy odejść? Zanim podejmiesz decyzję, upewnij się, czy wybrałeś właściwie. Oto kilka sposobów, by trafnie ocenić krytyczną sytuację.

Właśnie dopadł cię dylemat: zostać na dłużej w całkiem miłym układzie, czy poszukać kobiety, która może być znacznie lepsza? Ja zawsze wybieram opcję: poszukać innej. Jak większość facetów których znam, wyznaję zasadę: umawiam się z dziewczyną pół roku, no, może rok i …spławiam ją. I to wcale nie dlatego, że mi się nie podoba. Naprawdę podobają mi się dziewczyny, z którymi chodzę na randki. Ale nie na tyle, by się angażować w coś poważniejszego. Właśnie to mówiłem każdej, kiedy z nią kończyłem. Przekonywałem o tym także siebie.

Nawet wtedy, kiedy poznałem Zuzannę. Była perfekcyjna: piękna, wykształcona, dowcipna. Wszystko było w porządku, dopóki nie dziwny zbieg okoliczności. Akurat dwóch moich kumpli ze szkolnej ławki powiadomiło mnie o swoich zaręczynach. I wtedy dopadło mnie egzystencjalne pytanie: dokąd zmierza mój obecny związek? Nie przychodziło mi do głowy żadne klarowne wyjaśnienie, więc zrobiłem to, co zwykle. Poszedłem do Zuzanny i powiedziałem, że między nami koniec. Na szczęście miała już spore doświadczenie z takimi popapranymi emocjonalnie związkofobami, co dało jej niezwykłą wręcz odporność na tego typu męskie wybryki. Zamiast obrazić się i odwrócić na pięcie, Zuzanna po prostu zapytała mnie spokojnym głosem. – Dlaczego tym razem nie spróbujesz zostać i nie zobaczyć, co się stanie? To mną naprawdę wstrząsnęło. „No tak. Dlaczego by właściwie nie spróbować? Co będzie, gdy zaangażuję się, zamiast szukać kolejnej dziewczyny?” Obiecałem jej, że spróbuję. Uścisnąłem ją na tyle czule, by upewnić ją, że mówię serio, po czym zrobiliśmy coś szalenie romantycznego: kupiliśmy sobie hamburgery i wypożyczyliśmy z wypożyczalni video ckliwy romans.

Niestety, nie zawsze masz przy sobie taką Zuzannę, która w porę zrobi zamęt w twojej zatwardziałej samczej mentalności i nie pozwoli przegapić szansy na wartościowy związek. Dlatego zanim dopadnie cię dylemat „stay or go”, proponujemy rzeczową analizę dręczących myśli. Kiedy są to realne powody do odejścia, a kiedy zupełnie nieuzasadnione? Pomożemy uchronić cię przed inwestycją w związek bez przyszłości, albo przekonamy, że gra jest warta świeczki.

Inne kobiety

Zostań, jeśli zaczynasz myśleć o seksie z inną kobietą.

Myśl o seksapilu innych kobiet jest nieuchronna. Musisz się z tym pogodzić, że po kilku miesiącach ostrego wydzielania tzw. hormonu zakochanych – fenyloetyloaminy, zwanej też PEA, przestajesz się bezkrytycznie napalać na obiekt swoich westchnień. Nieznaczne ochłodzenie wcale nie oznacza, że nie trafiłeś na odpowiednią dziewczynę. Po prostu tak jest urządzony męski organizm. Dr. Lee Baucom, trener związków i autor książki „Ocalić małżeństwo” twierdzi, że największym błędem popełnianym masowo przez facetów jest to, że porównują obecny stan euforii w stosunku do partnerki ze stanem wyjściowym. Moment, kiedy zaakceptują wyższość świadomej satysfakcji seksualnej nad dziką namiętnością, będzie momentem przełomowym w uniknięciu pochopnej decyzji o zerwaniu. Autor przekonuje, że seks zaawansowanej stażem pary może być bardziej satysfakcjonujący, niż na początku. Znamy już nawzajem swoje potrzeby, reakcje, słabości, nie oceniamy się, więc czujemy się bezpieczniej i pewniej, możemy puścić wodzy fantazjom, poeksperymentować bez większych obaw.

Odejdź, jeśli pociągają cię psychicznie inne kobiety.

Jeśli zaczynasz ukrywać coś przed kobietą, masz swoje małe i duże sekrety, to znak, że z jakichś powodów nie możesz sobie pozwolić na bycie sobą. Takie małe oszustwa z czasem stają się problemem. Zastanów się, jak często oszukujesz lub coś ukrywasz. „Zdrady nie zawsze są fizyczne”- twierdzi dr Baucom. „Zaangażowanie emocjonalne jest bardziej szkodliwe dla twojego obecnego związku”. Czy istnieje ktoś, komu zwierzyłbyś się z czegoś, czego nie powiedziałbyś obecnej partnerce? Czy ten ktoś wywołuje w tobie żal, że kiedykolwiek poznałeś swoją dziewczynę? Jeśli odpowiedź brzmi „tak”, to prawdopodobnie masz romans, o którym nie wiesz. Romans psychiczny. A jeśli pozwalasz sobie na romans, z którego nie ma seksu, to się bracie sfrajerowałeś.

Wady charakteru

Zostań, jeśli w miejsce każdej wady możesz wymienić jej zaletę.

Kiedy wychodzimy z fazy fascynacji, okazuje się, że nasz anioł składa się nie tylko z przymiotów. Kiepsko gotuje, krytykuje twoją matkę, prześladuje ukochanego psa za to, że gubi kłaki na jej dywanie i płacze z byle powodu. Każdy ma jakieś wady, więc musisz zaakceptować fakt, że ona nie jest ideałem. Najważniejsze jednak, abyś nauczył się je akceptować. Np. pomyśl: „może i kiepsko gotuje, ale dba o mnie w inny sposób- zmywa po mnie, prasuje koszule. A to, że płacze, może być dowodem na to, że jest po prostu wrażliwa, więc nie zrani mnie z byle powodu.” Jeśli nie potrafisz znaleźć pozytywnych stron jej słabości, argumentem na tak jest znalezienie 10 zalet na 10 jej wad.

Odejdź, jeśli widzisz tylko jej wady.

Witaj w klubie niedojrzałych romantyków, którym wydaje się, że miłość powinna być idealna. Dlatego, gdy kończy się faza zauroczenia, a zaczyna okres dojrzałego związku, który z romantyzmem nie ma często nic wspólnego, nagle odkochujesz się i szukasz nowego ideału. Zamiast zrezygnować ze swoich nierealnych oczekiwań, zawiedziony prozą życia rezygnujesz ze swej dziewczyny. Nie okazała się tak wspaniała, jak ci się wydawało? Czujesz się niespełniony i tak już niestety zostanie, dopóki się nie zmienisz.

Z upływem czasu każdy człowiek się przeobraża. Prawdziwa miłość skłania partnerów do zmieniania się w tym samym kierunku, więc jeśli potrafisz tylko oczekiwać, nic z siebie nie dając, lepiej nie zawracaj jej głowy. Prędzej, czy później złamiesz jej serce.

Potrzeba izolacji.

Zostań, jeśli znajdujesz dla niej choć 1/3 wolnego czasu.

Na początku byliście jak syjamskie bliźnięta, a teraz marzysz o chwili wytchnienia bez jej towarzystwa? Nie martw się, to zupełnie naturalne. Dla dobra związku spędzenie razem 1/3 wolnego czasu zupełnie wystarczy, pod warunkiem, że przebywanie z nią sprawia ci przyjemność. Musisz mieć swoje własne życie: czas na hobby, przyjaciół, przyjemności. Kiedy zaczynasz żyć jej życiem- tracisz własną osobowość, tematy do rozmowy, a w końcu w związku pojawia się przyzwyczajenie i nuda. Wolność i szczęście zyskujesz wtedy, kiedy dostajesz wolną rękę i mimo wszystko jesteś wobec niej fair. Potrzeba częściowej izolacji jest jak najbardziej w normie.

Odejdź, gdy robisz wszystko, by widzieć ją jak najrzadziej.

Masz wrażenie, że tracisz z nią czas? Marzysz o tym, żeby randka już się skończyła, bo bardziej kręci cię towarzystwo kumpli? W weekend wolisz poczytać książkę, albo pojechać na konie, a jej wydzielasz jedynie kilka godzin na seks? Jeśli stale minimalizujesz spędzany z nią czas, bardziej cenisz samotność, to znaczy, że ta kobieta nie jest dla ciebie stworzona. Skróć jej męki. Sam odetchniesz z ulgą. Przyjrzyj się też, jak i ile pracujesz. Może rzucasz się w wir pracy, lub szukasz innych zajęć, żeby unikać bliskości? Badania przeprowadzone na Uniwersytecie Notre Dame w Indianie dowodzą, że faceci ekstremalnie zafiksowani na pracy, karierze, dążeniu do sukcesu, mają mniejsze predyspozycje do budowania trwałych związków. Jeśli jesteś „ożeniony z pracą” zastanów się, czy przypadkiem nie uciekasz w nią po to, by unikać bliskich kontaktów z twoją kobietą.

Kłótnie.

Zostań, jeśli potrafisz się kłócić.

Kiedyś myślałem, że kiedy zacznę kłócić się z dziewczyną, będzie to początek końca. „Konflikt jest nierozerwalną częścią związku”- przekonuje Michele Weiner-Davis, autorka książki „Małżeństwo spragnione seksu”. Kłótnia może być konstruktywna, to znaczy pogłębiać więź między partnerami. W kłótni partnerzy uczą się siebie. To kopalnia informacji o ukrytych motywach, pasjach, o umiejętności słuchania, wybaczania. Dopóki partnerzy konfrontują ze sobą swoje racje, to znaczy, że jest miedzy nimi uczucie. Ale jak upewnić się, że wasze kłótnie są konstruktywne, że wnoszą pozytywną energię? Weiner-Davis przekonuje: „najlepszą rzeczą, jaką możesz zrobić, to raczej słuchać swojego partnera, niż planować, co masz w kolejności do powiedzenia. Powiedz ‘rozumiem’ i powtórz, czy dobrze zrozumiałeś jej słowa.” Istnienie kłótni nie jest powodem, by skończyć związek; to kwestia tego, czy w waszym związku są dobre, czy złe kłótnie.

Odejdź, gdy kłótnie prowadzą tylko do agresji.

Kiedy kłócisz się z byle powodu, a spory wysysają całą twoją energię i pewność siebie, to znak, że kłócicie się destrukcyjnie. Jeśli kłótnie kończą się obraźliwymi wyzwiskami, czy bójką, nikt nie dąży do kompromisu, a jedynie do wygranej po trupach, gdy macie problem z pogodzeniem się (trwa to całymi dniami), a co gorsza, nie uczycie się na błędach i nakręcacie spiralę agresywnej gry, to już powód do tego, by odejść. Jest pewna ilość konfliktów, które para może znieść. Gdy przekroczy pułap wytrzymałości, wspólne życie zamienia się w wojnę.

Nawet, jeśli wszystkie twoje symptomy wskazują, że powinieneś odejść, zastanów się nad ostatnią, kluczową sprawą. Kiedy czujesz satysfakcję na myśl o zerwaniu z nią, niewykluczone, że jednak jesteś związkofobem. Powinieneś poczekać z budowaniem poważnego związku. Ale jeśli myśl o porzuceniu jej sprawia ci ból, nie jest jeszcze z tobą tak beznadziejnie. Spróbuj zostać i zobacz, co się stanie. Tak jak ja. Obecnie jestem zaręczony z Zuzanną. Poprosiłem ją o to po czterech latach, na tej samej kanapie, kiedy to pod wpływem jej błyskotliwej sugestii zdecydowałem się zostać. I wiesz, co zrobiliśmy potem? Coś niesłychanie romantycznego. Zamówiliśmy hamburgery i poszliśmy do videowypożyczalni po dramat obyczajowy.

Kiedy ona kombinuje: odejść, czy zostać?

  1. Gdy w seksie coś zgrzyta (nie jest już tak namiętnie, ma kłopoty z orgazmem, nie udaje się jej namówić do wzwodu twojego członka), zaczyna się zastanawiać, czy chemia między wami już się skończyła. Zadręcza się pytaniami, na ile jeszcze cię pociąga i jak silne jest twoje uczucie.

    Jak ją zatrzymać?: Im bardziej jesteś czuły i skupiony na niej, tym większe szanse, że nie weźmie porażki do siebie. Tuż po nieudanym seksie obejmij ją, nie wychodząc z łóżka i powiedz coś w rodzaju: „Nie chciałem, żeby tak się stało, ale jestem pewny, że następnym razem będzie cudownie.”
     
  2. Kiedy poznajesz ją z twoimi przyjaciółmi.

    Pierwszy raz idziesz z nią na wielką imprezę z udziałem twoich najlepszych przyjaciół. To dla niej świetna okazja, by przekonać się, ile dla ciebie znaczy. Obserwuje, jak zachowujesz się wśród kumpli, jak rozmawiasz z innymi kobietami (zauważy najmniejszy przejaw flirtu), ile uwagi jej poświęcasz i jak afiszujesz się ze swoimi uczuciami.

    Jak ją zatrzymać?: Przedstaw ją wszystkim jako swoją dziewczynę (a nie przyjaciółkę, czy koleżankę) i nie zostawiaj jej samej dłużej niż dziesięć minut. Okazuj bliskość (trzymaj za rękę, obejmij ramieniem), choćby nawet było tysiąc atrakcyjniejszych rzeczy do zdobienia.
     
  3. Kiedy ma chandrę lub kłopoty.

    Każda kobieta ma w miesiącu gorsze dni: nadciąga menstruacja, zepsuł się jej samochód, pokłóciła się z przyjaciółką. Wtedy oczekuje od swojego faceta, że rozwiąże za nią większość problemów, albo chociaż sprawi, że wydadzą się jej łatwe do pokonania.

    Jak ją zatrzymać?: Oferuj jej swoją pomoc, jeśli możesz się bezpośrednio przydać (coś naprawić, czy załatwić). Dzwoń i pytaj, jak się czuje (one to uwielbiają, bo wiedzą, że mogą się wygadać). Rób wszystko, by ją przekonać, że może na ciebie liczyć.
     
  4. Kiedy wychodzi za mąż jej przyjaciółka.

    …wtedy naturalnie zaczyna fantazjować o swoim własnym ślubie. Bądź pewien, że wkrótce zacznie poważne rozmowy na temat stopnia zażyłości waszego związku. To, jak się zachowasz w takiej chwili zdecyduje o tym, czy będzie chciała dalej się z tobą umawiać. Ona musi widzieć cię w roli jej przyszłego, kochającego małżonka.

    Jak ją zatrzymać? : Sprawiaj wrażenie pozytywnie nastawionego do instytucji małżeństwa. Nawet, gdy nie zrobisz żadnych obietnic, jest sposób, żeby powstrzymać jej panikę. Powiedz, że możesz wyobrazić sobie taki dzień, kiedy staniecie się szczęśliwym małżeństwem.
     
  5. Jej urodziny.

    Pamiętaj, że każdy mijający rok jest dla kobiety okazją do refleksji nad jej własnym życiem uczuciowym. Czy zrobiła wszystko, by między wami było dobrze ? Czy jej związek jest tak szczęśliwy, jak być powinien? Czy znalazła właściwego faceta, czy też istnieje ktoś bardziej perfekcyjny?

    Jak ją zatrzymać? Będzie oczekiwała potwierdzenia, że wasz wiązek zmierza w dobrym kierunku. Wyciągnij wspólne zdjęcia z wakacji i powiedz, że świetnie razem wyglądacie. Możesz kupić romantyczną ramkę i podarować jej wasze ulubione zdjęcie. To będzie dla niej dowód, że szanując wspomnienia- myślisz o przyszłości z nią.

Prof. Zbigniew Izdebski, seksuolog, doradca rodzinny

Jest pewien gatunek mężczyzn, którzy nie potrafią się zaangażować nawet wtedy, kiedy nie ma realnych przeszkód. To wieczni „chłopcy w krótkich spodenkach”, nastawieni wyłącznie na przyjemności. Są niedojrzali emocjonalnie, boją się bliskości, uzależnienia od kobiety, utraty niezależności. Filtrują rzeczywistość przez pryzmat swoich własnych obaw: widzą w kobietach jedynie zagrożenie, doceniają jedynie ich fizyczne walory. Nie potrafią zaakceptować naturalnej kolei losu: w momencie, kiedy w związku pojawiają się problemy, zobowiązania, kiedy druga strona wyznacza tak niezbędne granice, decydują się na ucieczkę, zamiast zmierzyć się z prawdziwym życiem. Wolą więc krótkie związki oparte na fikcji, gonią za romansami, w których jest pięknie, zmysłowo, bezproblemowo. Często przyczyna tkwi w dzieciństwie: byli wychowywani w przekonaniu, że kobiety są cwańsze od mężczyzn i teraz panicznie uciekają przed powtórzeniem schematu. Może zawiniła zaborcza matka, która trzymała ojca pod pantoflem?

Sygnałem do odwrotu jest sytuacja, kiedy mężczyzna ukrywa przed partnerką swoje prawdziwe ja: nieustająco się pilnuje, kontroluje słowa, poglądy, reżyseruje gesty i spotkania intymne. Nie chce pokazać się ze złej strony, ukrywa słabości. To znak, że kobieta nie daje mu poczucia bezpieczeństwa.

Kiedy w związku pojawiają się tzw. transakcje wiązane, czyli interesowne relacje typu „coś za coś” (usługa za usługę, krzywda za krzywdę), to także symptom, że ludzie nie są w zdrowym układzie. Podobnie jest z kłótniami, jeśli pojawiają się coraz częściej i zmuszają do codziennych kompromisów, albo co gorsza- poświęceń. Kłótnia destrukcyjna to taka, z której nic nie wynika, nakręca tylko spiralę obrażania się i agresji. W dobrym związku należy oczekiwać, że kłótnie będą zdarzać się coraz rzadziej, bo szanujący się partnerzy chcą się uczyć na błędach. Jeśli tak się nie dzieje, nie warto wierzyć obiegowej opinii, że „jakoś się dotrzemy”. Cuda się nie zdarzają, jeśli obu, albo chociaż jednej stronie brak jest dobrej woli.

Lepiej poszukać innej partnerki, jeśli…

  • rywalizujesz z nią o sukcesy. Jest w niej coś takiego, że musisz bezustannie udowadniać swoją wartość. Kiedy zaczynasz poniżać ją tyko po to, by okazać się lepszym, to znaczy, że jesteś w toksycznym związku.
  • Nigdy nie podejmujesz z nią rozmów o przyszłości. Przeraża cię myśl, że mógłbyś zaliczyć wpadkę, boisz się wspólnych inwestycji, odraczasz decyzję o zamieszkaniu pod jednym dachem.
  • Masz wewnętrzne opory, by poznać ją z twoimi rodzicami, czy przyjaciółmi. Może się jej wstydzisz, albo obawiasz?
  • Jesteś z nią, bo coś jej zawdzięczasz (np. była plastrem na złamane serce po poprzedniej dziewczynie), wciąż dręczy cię poczucie obowiązku, czy winy wobec niej.
  • Kiedy dajesz o wiele więcej, niż bierzesz. Np. utrzymujesz ją (mieszkając oddzielnie), rezygnujesz dla niej z ulubionej pracy, hobby przyjaciół. Czujesz, że wysysa całą twoją osobowość.

Nie przegap szansy.

Powody, dla których warto zostać.

  • czujesz, że inspiruje cię do osiągnięć i cieszy się z nimi razem z tobą.
  • Czujesz się przy niej dowartościowany: silny, męski, mądry.
  • Możesz sobie przy niej pozwolić na chwile słabości, dla niej i tak jesteś męski.
  • Jesteś przy niej sobą, nie musisz niczego udawać.
  • Twoi przyjaciele chwalą jej inteligencję i dowcip.
  • Potrafi łagodzić każdą sprzeczkę, nie musisz przez tydzień błagać ją o wybaczenie.
  • Potrafi kochać nawet na odległość.
  • Możesz ją namówić na wszelkie seksualne eksperymenty.
  • Lubisz zapach i smak jej ciała.
  • Umie rozmawiać z twoimi rodzicami, kocha zwierzęta i dzieci.

Konsultacje

Zespół psychologów i terapeutów dla dzieci, młodzieży i dorosłych zaprasza na konsultacje. Nasi psychologowie prowadzą zarówno terapię indywidualną, jak i terapię dla par oraz rodzin. Pomoc psychologiczna to nasza pasja, a nasz zespół terapeutów został stworzony po to, by pomagać ludziom na jak najszerszą skalę. Jeżeli poszukujesz dobrych specjalistów, którzy w fachowy sposób udzielą Ci wsparcia, skontaktuj się z naszym gabinetem psychologicznym w Poznaniu. Formę terapii oraz metody pracy dostosowujemy indywidualnie do potrzeb i zasobów klienta. Przyjazna psychologia to nasza wizytówka. Pomagamy także on-line.

Pomagamy także ON-LINE

Nie musisz wychodzić z domu, aby rozwiązać swoje problemy. Kontakt ON-LINE to bardzo praktyczna forma spotkań, zwłaszcza, jeśli nie mieszkasz w Poznaniu. Zapraszamy na terapię on-line lub spotkania telefoniczne.

Facebook
Contact

Umów się do psychologa

Chcesz umówić się na wizytę? Zapraszamy do kontaktu z sekretariatem!

Umów się na wizytę!