Problemy w związku

Napisane przez: Violetta Nowacka | Dnia: 07.02.2015

Na początku związku wszystko jest idealnie; motyle w brzuchu, różowe okulary i przekonanie, że już zawsze będziemy tak szczęśliwi. Niestety, „chemia” miłości, czyli nadprodukcja hormonów odpowiedzialnych za uczucie szczęścia trwa od momentu zakochania zwykle 1-2 lata. Potem dostrzegamy między sobą różnice, a z nich wywiązują się problemy. Czasami też małżeńskie kłopoty przychodzą spoza związku i wtedy okazuje się, na ile potrafimy współpracować i wspierać się nawzajem. Oto skrócony kurs zapobiegania i radzenia sobie z najczęstszymi problemami.


Problem 1. Wspólne życie z teściami, czy rodzicami


Dlaczego się pojawia?

Aż co trzecie polskie małżeństwo mieszka pod jednym dachem z teściami. Prawie zawsze wynika to z powodów finansowych. W oficjalnych przyczynach rozwodów zamiast awantur z teściową lub teściem podaje się brak zgody i zrozumienia w rodzinie, które skutkują rozkładem pożycia. Życie na cudzym terytorium stawia młodą parę w pozycji „podwładnych”. Małżeństwo żyje w ciągłym napięciu, a nawyk tłumienia wzbierających uczuć złości czy przykrości powoduje, że odreagowują na sobie, lub po prostu- przestają rozmawiać.
 
Kiedy zagraża związkowi?

  • kiedy gospodarze domu nie pozwalają „gościom” urządzić po swojemu pokoju, samodzielnie przyrządzać posiłków, czy przyjmować gości.
  • kiedy małżeństwo przestaje się kochać czy wymieniać poglądy i różnice zdań z obawy przed ingerencją teściów.
  • gdy teściowie uzurpują sobie prawo do podejmowania decyzji za dzieci, np. co do formy spędzania czasu, gustów, nawyków kulinarnych, a także metod wychowawczych wobec wnuków.
  • gdy teściowie nie uznają granic prywatnego terytorium małżeństwa, np. wchodzą bez pytania do ich pokoju, podsłuchują i komentują ich prywatne rozmowy.
  • kiedy rodzice czy teściowie służą nadmierną pomocą, co sprawia, że para uczy się życiowej bezradności i niefrasobliwości.
  • częsta postawa to zmuszanie do ustępstw lub narzucanie swojej woli wprost (szantaże: „nie jesteście u siebie, więc nie macie takich praw co my, powinniście zrobić to i to), lub wzbudzając poczucie winy (co za niewdzięczność!)
  • gdy jedna ze stron (ta, u której rodziców mieszkacie) we wszystkich konfliktach jest poddawana przez rodziców presji, by stanąć po ich stronie. Czuje się rozdarta, a partner- samotny i zdradzony. Siła związku polega na trzymaniu wspólnego frontu w decyzjach i konfliktach z „resztą świata”
     

Jak mu zaradzić?
 

  • informuj ją o tym, jak żyjecie, jakie macie plany (na wakacje, na kupno nowej lodówki itp.). Pozwoli im to poczuć się dla was kimś ważnym. Ale zarezerwujcie sobie wyłączne prawo do realizowania tych planów bez ich udziału.
  • już pierwszego dnia wspólnego życia ustalcie zasady postępowania. Weźcie pod uwagę własne potrzeby, np. postarajcie się o pokój tuż przy drzwiach, by, wracając późno, nie robić dużo hałasu.
  • ustalcie reguły prowadzenia gospodarstwa domowego; jako młoda gospodyni  wytłumacz teściowej swoje wieloletnie przyzwyczajenia.
  • niedomówienia czy przykrości starajcie się wyjaśniać bezpośrednio z teściami czy rodzicami, a nie przez osoby trzecie (np. innych członków rodziny).
  • Nie reagujcie krytyką na krytykę, bo to prowadzi do kłótni. Raczej próbujcie wyrażać, co czujecie w takiej sytuacji (mów w pierwszej osobie, np. boli mnie, kiedy tak do mnie mówisz. Jest mi przykro, że masz na mój temat takie zdanie, tak mnie oceniasz.)
  • Kiedy już zakomunikujesz swoje uczucia, przejdź do zaznaczania swoich granic tolerancji spokojnym, lecz stanowczym głosem. Kiedy ktoś cię atakuje, powiedz „mam inne zdanie na ten temat. Nie podoba mi się, że w ten sposób wyrażasz się o mnie”, lub „mam na to własny pomysł”. „Wiesz, jak cię lubię, ale wolę nie korzystać z twoich rad.”
  • gdy mąż woli towarzystwo rodziców, lub trzyma ich stronę, zamiast wymagać- negocjuj. Np. jeden weekend w nimi, jeden z tobą. Wymyślaj ciekawe sposoby spędzania wspólnego czasu. Wytłumacz mu, że ty również go potrzebujesz. Zamiast walczyć, pokaż, że w domu jest nie mniej potrzebny niż u nich.
  • jeśli masz dosyć ciągłego wtrącania się teściów, czasem wystarczy zwykłe: „dziękuję mamo, ale spróbuję sama prowadzić dom, a kiedy będę potrzebowała pomocy, z pewnością zwrócę się do ciebie”. Albo powiedz, że posiadasz świetną intuicję w prowadzeniu domu, choć nie masz takiego doświadczenia, jak ona.

2. Brak pieniędzy, bezrobocie, różnice w zarobkach i gospodarowaniu pieniędzmi.


Dlaczego się pojawia?

Konflikty na tle pieniędzy potrafią zniszczyć małżeństwo. Choć mówi się, że pieniądze szczęścia nie zapewniają, ale ich brak może spowodować brak zadowolenia z życia, co rzutuje na poziom zadowolenia ze związku. Każdy człowiek musi mieć zaspokojone podstawowe potrzeby fizjologiczne, żeby mógł zająć się innymi; emocjonalnymi czy rozwojowymi. Pieniądze (ich ilość oraz sposób gospodarowania nimi) zapewniają poczucie bezpieczeństwa, a kiedy go nie ma, w życie pary wkrada się strach o jutro, wzajemne oskarżenia i nieufność.
 
Kiedy zagraża związkowi?

  • kiedy jeden z partnerów pracuje, a drugi dłużej niż rok nie podejmuje wysiłków, żeby znaleźć pracę. Pracujący prędzej czy później poczuje się wykorzystany i będzie partnera oskarżał o ten stan rzeczy lub próbował ukarać.
  • kiedy oboje nie kontrolujecie wydatków; w połowie miesiąca pożyczacie i żyjecie na debecie. W wasze życie wkrada się stres, który prowadzi do częstych kłótni.
  • kiedy jeden z partnerów jest rozrzutny, drugi –oszczędny, wtedy łatwo o lawinę oskarżeń
  • kiedy partnerzy ukrywają przed sobą swoje zarobki, żeby kontrolować stan małżeńskiej kasy, robią niespodziewane długi, czy nie przedyskutowane z partnerem zakupy, które obciążają rodzinny budżet. Związek przestaje być „koalicją”, a układem dwojga solistów, co oddala emocjonalnie
  • kiedy ona zarabia więcej niż on, on zwykle cierpi z powodu urażonej męskiej dumy. Ona staje się apodyktyczna i „nie znosząca sprzeciwu”, on jest drażliwy, niechętny do pomocy, albo nadmiernie uległy.

Jak mu zaradzić?

  • powiedz mu, że jego sposób wydawania pieniędzy naraża waszą rodzinę na przykrości, że czujesz się niepewna i bezsilna, kiedy byt całej rodziny spada na twoje barki, że marzysz o jego oparciu i liczysz na współpracę.
  • pokaż mu, że rozsądne planowanie wydatków ma wiele dobrych stron: pozwala żyć bez stresu, zapewnia dobre stosunki z innymi ludźmi, daje poczucie stabilności; trzeba tylko odrobinę dyscypliny.
  • wspólnie planujcie rodzinny budżet. Co miesiąc ustalcie w notesie sumę przeznaczoną na opłaty, żywność, ubrania i kosmetyki, utrzymanie samochodu, ewentualne oszczędności, czy inwestycje oraz na przyjemności (jego, twoje, dzieci i wasze wspólne). Określcie z góry górną kwotę na kupno tego, czego on zwykle nie kontroluje.
  • oszacujcie swoje miesięczne dochody. Sporządźcie listę stałych wydatków. Tu znajdą się takie pozycje jak: czynsz, opłaty za wodę, gaz elektryczność, ubezpieczenia, spłaty kredytów. Podsumuj kwotę, którą wydajesz na codzienne utrzymanie- zakupy żywnościowe, odzież, transport itp. Zaplanuj ile przeznaczysz na dodatkowe wydatki- prezenty urodzinowe lub świąteczne, remont mieszkania lub wakacje. Budżet możesz planować w skali dziennej, tygodniowej, miesięcznej i rocznej.
  • Zrezygnujcie z karty płatniczej. Kiedy płacisz gotówką, bardziej się zastanawiasz nad wydatkiem.
  • Zachowujcie paragony i wszelkie dowody wpłaty – to bardzo wygodne, aby podliczać bilans wydatków, najlepiej w konkretnym miejscu (teczka, kuferek) Pod koniec miesiąca możesz podliczyć najważniejsze wydatki.
  • Unikniecie kupowania nieprzydatnych rzeczy lub takich, które już posiadacie- zapisując to, co potrzebne wcześniej, na kartce. Na zakupy wybierajcie się wyłącznie wspólnie.
  • jeśli on zarabia mniej od ciebie, zaangażuj go bardziej w prowadzenie domu, czy robienie zakupów, żeby poczuł się potrzebny. Chwal go za drobne przysługi proś, zamiast wydawać polecenia. Podbudujesz jego męską dumę, gdy powiesz, że cenisz jego pomysłowość, a nie grubość portfela. Zachęć do organizowania rodzinnych przyjemności: wycieczek rowerowych za miasto, wieczornych spacerów po parku, rodzinnych gier.

 

3. Nałóg i życie z uzależnionym partnerem


Dlaczego się pojawia?

Każdy nałóg (może z wyjątkiem papierosów) ma bolesne konsekwencje w emocjonalnym życiu rodziny; wprowadza uczucia zagrożenia bezpieczeństwa (fizycznego, emocjonalnego i finansowego) i braku kontroli, obniża poczucie wartości i prowadzi do braku zaufania. Partnerzy pozwalają sobie na nałogi, dlatego, że uciekają od własnych problemów, czy bolesnych przeżyć z przeszłości, boją się w swoim życiu odpowiedzialności za siebie, są zakompleksiene. Osoby współuzależnione (czyli przyzwalające na nałóg partnera) nie potrafią grać w swoim życiu głównej roli, uciekają przed dojrzałością. Życie z uzależnionym koncentruje się na problemie partnera. Nie musisz więc sama stawiać czoła swoim problemem. Masz uzasadnienie, aby nie robić w życiu nic znaczącego. W lepszych chwilach uzależniony partner wynagradza ci twoje cierpienia: wyznaje miłość, przynosi prezenty tak tkwicie na emocjonalnej huśtawce. W takiej atmosferze razem uciekacie od prawdziwej miłości, przyjaźni, bliskości.
 
Kiedy zagraża związkowi?

Często musi dojść do dramatów, aby zrozumieć bezmiar krzywdy, jaką niesie życie z uzależnionym partnerem. Nałóg zagraża emocjonalnemu rozpadowi nawet, jeśli nie dochodzi do przemocy, czy drastycznych wydarzeń; po cichu oddala od siebie partnerów i naraża na emocjonalne problemy dzieci żyjące w takich związkach.
 
Jak mu zaradzić?

  • Zrywając z przeszłością, grasz o największą stawkę: godne i szczęśliwe życie. Nakłoń partnera na terapię odwykową (indywidualną lub grupową), a jeśli jesteś współuzależniona, także poszukaj grupy wsparcia. Możecie najpierw wspólnie wybrać się na terapię dla pary. Pomoc psychologiczna podniesie waszą wiarę w siebie, która w magiczny sposób pociąga za sobą szereg pozytywnych zmian w życiu.
  • zapisz się na kurs asertywności, lub poczytaj literaturę na ten temat. Dowiesz się z niej m.in.: jak określić swoje prawa osobiste i ich bronić, jak przestać przejmować odpowiedzialność za uzależnionego, wyrażać prośby i szukać pomocy w trudnych sytuacjach, jak przyjmować i wyrażać krytykę, radzić sobie w sytuacjach przemocy, jak zaprzestać ukrywania jego nałogu przed ludźmi i sobą.
  • jeśli chcesz pomóc uzależnionemu partnerowi, zerwij ze swoim dotychczasowym schematem postępowania: rozpaczliwe próby powstrzymywania go od używek, szantaże, awantury, czy pomoc w łagodzeniu skutków jego uzależnienia są nieskuteczne. Zerwij z osłanianiem i pomaganiem. To może być trudne, kiedy kochasz. Ale jeśli nie zaczniesz traktować go stanowczo i konsekwentnie, nigdy nie dotrze do niego prawda, że swoim nałogiem niszczy siebie i ciebie.
  • osoby z problemem współuzależnienia mogą szukać pomocy w placówkach dla alkoholików: poradniach i ośrodkach terapii uzależnień. Listę takich placówek można znaleźć w dziale portalu www.psychologia.edu.pl, w Poradnia On-line IPZ (Instytut Psychologii Zdrowia). W przypadku gdy współuzależnienie łączy się z doświadczaniem przemocy, pomoc można uzyskać także w Niebieskiej Linii, w której znajduje się także baza placówek dla ofiar przemocy.

4. Zaniedbywanie obowiązków domowych, partnerskich przez któregoś z partnerów, poczucie przeciążenia.


Dlaczego się pojawia?

Podział obowiązków w prowadzeniu gospodarstwa domowego to sprawa umowna. W wielu małżeństwach, prowadzenie domu należy do żony, a zarabianie pieniędzy- do męża. Jeśli dwie strony akceptują taki układ, powinny także szanować zasady nim rządzące. Ale zwykle tak nie jest; jeden z partnerów uważa, że robi dla związku wystarczająco dużo, żeby w tej kwestii nie współpracować.

Kiedy zagraża związkowi?

  • gdy jedna strona wciąż prosi i spotyka się z odmową,
  • gdy partner pomaga wtedy, gdy ma dobry humor i nigdy nie wiadomo, czy można na niego liczyć
  • jeżeli zarabiający partner zachowuje się w domu jak hotelowy gość i nie szanuje pracy drugiej połowy, np. wchodzi w brudnych butach na świeżo wypastowaną podłogę, rozrzuca wszędzie ubrania, czy zostawia brudne naczynia. Jeśli para dogadała się, że ich praca jest równie ważna, strony nie powinny sobie nawzajem przeszkadzać. Odkładanie na miejsce rzeczy nie wymaga przecież specjalnego nakładu sił. To tylko kwestia wyrobienia w sobie nawyku, który wymaga konsekwencji „wychowawczych” rozczarowanej strony.

 

Jak mu zaradzić?

  • jeśli oboje pracujecie zawodowo, ustalicie i spiszcie, do kogo należą poszczególne czynności- pranie, gotowanie, wyrzucanie śmieci, odkurzanie, prasowanie i sto innych i w jakim czasie (odstępie czasowym) obowiązują. Ale sztywne podziały nie sprawdzają się. Każdy robi to co lubi, lub na czym się zna. Niektóre obowiązki stają się łatwiejsze do zniesienia, kiedy każdy trochę się do nich przykłada, np. ty wstawiasz pralkę- on wiesza pranie, ty robisz śniadanie- on odnosi talerze lub zmywa.
  • idźcie na kompromis. Choć raz w tygodniu róbcie to, co zwykle robi partner (czyli to, co lubicie mniej).
  • jeśli partner odmawia pomocy, powiedz ostrzeżenie, że brak współpracy oznacza dla niego określone skutki, np. „przestanę robić ci śniadania”, „nie będę prała twoich rzeczy” i bądź konsekwentna, aż zrozumie, że złe nawyki musi zmienić dla własnego dobra. Kiedy raz się buntujesz, a następnym razem sprzątasz, uczysz męża, że te jej groźby nie są na serio.
  • jeśli partner jest bałaganiarzem i nie szanuje twojej pracy, zbierz jego porozrzucane rzeczy do jednej torby i oznajmij, że tam znajdzie potrzebne mu rzeczy. Taka „kara” szybciej nauczy go szacunku dla zasad.

5. Stała nieobecność któregoś z partnerów


Dlaczego się pojawia?

Wiele małżeństw funkcjonuje „w trybie zaocznym”- np. jeden partnerów pracuje za granicą (w domu bywa raz na kilka miesięcy), w innym mieście (jest w domu tylko na weekend), czy bierze dwa etaty i późno wraca do domu. Poczucie osamotnienia i poczucie odpowiedzialności za rodzinę to najczęstsze problemy „porzuconego”. Utrzymanie posady i pogoń za pieniądzem skłania coraz więcej młodych małżeństw do życia na odległość. Aby miłość na odległość mogła być wystarczająco silna, potrzeba nie tylko siły uczuć, ale cierpliwości, tolerancji i dobrej organizacji codziennych obowiązków.
 
Kiedy zagraża związkowi?

  •  Życie na odległość powinno być wyłącznie sytuacją przejściową, weekendowe małżeństwa są narażone na rozpad, jeśli sytuacja utrzymuje się dłużej niż trzy lata.
  • gdy pozostający częściej w domu partner ma na głowie wszystkie sprawy: sprzątanie, rachunki, zakupy, wychowanie dzieci.
  • jeżeli rozłąka wynika tylko z przymusu ekonomicznego, a nie dlatego, bo tak stało się wygodnie, powinniście się zastanowić, czy wasz związek nie chwieje się w fundamentach. Jeżeli znajdujesz więcej plusów niż minusów takiego stanu rzeczy i nie szukacie innych rozwiązań (źródeł zarobku stacjonarnego), to znak, że rozłąka jest przykrywką dla problemów między wami. Może wygodniej i przyjemnej być dla siebie wyłącznie kochankami, a nie przyjaciółmi i partnerami?
  • gdy nieobecność rodzica odbija się negatywnie na kontaktach z dziećmi i ich rozwoju (dzieci unikają go lub zachowują się wobec niego agresywnie), mają kłopoty w szkole i z rówieśnikami.
  • osoba, która wyjeżdża, materialnie rekompensuje rodzinie własną nieobecność (robienie prezentów), zamiast okazywać uczucia
  • gdy nieobecna strona oczekuje, że dom ma być wyłącznie oazą spokoju, źródłem przyjemnego nastroju. Nierealne oczekiwania i idealizowanie relacji nie wpływa korzystnie na związek. Kiedyś w końcu dojdzie do konfrontacji i okaże się, że zupełnie się nie znacie i nie potraficie wspólnie rozwiązywać problemów.
  • Kiedy przestajecie dzielić ze sobą sprawy życia codziennego, pociąga to za sobą negatywne skutki; łączy was coraz mniej spraw, odzwyczajacie się od wspólnego podejmowania decyzji, od partnerskiego podziału obowiązków.

Jak mu zaradzić?

  • w weekendy „nieobecny” powinien nadrabiać rozłąkę z rodziną. Namów go, by podczas przyjazdów prowadził normalne, domowe życie, szukał form emocjonalnego kontaktu z dziećmi, np. pomagając w nauce, bawiąc się czy wspólnie czytając. Zamiast rozrywek publicznych, czy towarzyskich, spędzajcie jak najwięcej czasu na rozmowach i osobistym kontakcie.
  • Nie izoluj męża od problemów, pozwól mu uczestniczyć w życiu domowym. Np. kiedy zepsuje się kran, zadzwoń i podaj mu telefon do fachowca; niech umówi się z nim na weekend i dopilnuje naprawy.
  • porozmawiajcie i postawcie granicę: do kiedy sytuacja ma tak wyglądać? Kiedy kończy się okres funkcjonowania na odległość i od czego to zależy? Ważne jest planowanie z wyprzedzeniem.

Konsultacje

Zespół psychologów i terapeutów dla dzieci, młodzieży i dorosłych zaprasza na konsultacje. Nasi psychologowie prowadzą zarówno terapię indywidualną, jak i terapię dla par oraz rodzin. Pomoc psychologiczna to nasza pasja, a nasz zespół terapeutów został stworzony po to, by pomagać ludziom na jak najszerszą skalę. Jeżeli poszukujesz dobrych specjalistów, którzy w fachowy sposób udzielą Ci wsparcia, skontaktuj się z naszym gabinetem psychologicznym w Poznaniu. Formę terapii oraz metody pracy dostosowujemy indywidualnie do potrzeb i zasobów klienta. Przyjazna psychologia to nasza wizytówka. Pomagamy także on-line.

Pomagamy także ON-LINE

Nie musisz wychodzić z domu, aby rozwiązać swoje problemy. Kontakt ON-LINE to bardzo praktyczna forma spotkań, zwłaszcza, jeśli nie mieszkasz w Poznaniu. Zapraszamy na terapię on-line lub spotkania telefoniczne.

Facebook
Contact

Umów się do psychologa

Chcesz umówić się na wizytę? Zapraszamy do kontaktu z sekretariatem!

Umów się na wizytę!