Zemsta. Czy na pewno ma słodki smak?

Napisane przez: Violetta Nowacka | Dnia: 13.01.2015

Po co sie mścimy? Co nam to daje?

Mściwość to wcale nie oznaka siły, ale słabości, bezsilności. To świadome, przemyślane działanie na niekorzyść człowieka, którego zachowanie odebraliśmy jako krzywdzące. Wtedy wzbiera w nas złość, której nie potrafimy wyrazić w odpowiedni, zdrowy sposób. Człowiek w zemście jest zakładnikiem własnych emocji- złości, nienawiści, zawiści. Sądzi, że zemsta go oczyści, ale zazwyczaj dzieje się odwrotnie. Dlaczego? Bo zemsta wymaga pielęgnowania w sobie przez dłuższy czas tzw. negatywnych emocji. Nasz organizm zalewają wtedy hormony stresu- adrenalina i kortyzol, które na dłuższą metę wyniszczają organizm- powodują bezsenność, nerwobóle, choroby psychosomatyczne, osłabiają pamięć, itp. A tuż po finale- ta negatywna energia wraca do nas np. przez odwet- i rusza lawina nienawiści, prowadząca do otwartej wojny- a to rodzi poczucie zagrożenia i dalsze komplikacje zdrowotne. Poza tym nikt nie przewiduje, np. poczucia winy, które zemsta powoduje, kiedy widzimy ogrom cierpienia, które spowodowaliśmy. Wrażliwi ludzie tego nie wytrzymują- efekt to. np. depresje, nerwice.

Zemsta daje złudzenia wyrównania rachunków, wymierzenia sprawiedliwości, ale nie powoduje rzeczywistej likwidacji uczuć złości, krzywdy, wstydu, a właśnie tego potrzeba, żeby poczuć ulgę i móc dalej żyć. Wystarczy pozwolić sobie powiedzieć, lub wykrzyczeć sprawcy, jak bardzo nas zranił. Np. „Zawiodłam się na tobie, czuję się zraniona, skrzywdzona, bezsilna. Nie pozwalam ci na to już nigdy więcej.” Płacz, czy podniesiony głos wystarczą, żeby sprawca poczuł np. wstyd. To o wiele skuteczniejszy sposób zatrzymania spirali negatywnych uczuć.

Ale przyznawanie się do zranienia w naszej kulturze uważane jest za przejaw słabości. To duży błąd- bo wskutek tego sami stajemy się ofiarami tych uczuć.

Czasami wystarczą fantazje o zemście, kiedy wyczerpaliśmy już wszelkie możliwości wyrzucenia złości wprost na obiekt, (np. nie żyje, wyjechał za granicę, itp.) Zalecam wtedy przelanie na papier „przemówienia” do oprawcy, wykrzyczenia wszystkich uczuć, choćby były to same złorzeczenia. Potem taki list symbolicznie drzemy, lub palimy. Niezłe efekty przynosi też opowiedzenie wszystkich zaległych przeżyć do symbolu naszego oprawcy, np. kukły, lub czegoś, co do niego należy. Sadzamy go na krześle naprzeciw, przywiązujemy i …mówimy, jak bardzo czujemy się skrzywdzeni, bezradni, źli, itp. Po kilku takich próbach czujemy rzeczywistą ulgę.

Nienawiść mści się na tym, kto nienawidzi i nie potrafi tego wyrazić. Gdy się nienawidzi to, to wszyscy wyczuwają to na kilometr. Jesteśmy poirytowani, nieobecni duchem, mamy zawzięty wyraz twarzy.

Wściekłość i odruch zemsty w naturalny sposób występuje u rocznych- dwuletnich dzieci. Ale dorośli uczą się radzić sobie ze swoją wściekłością tak, aby nie była destrukcyjna. Mszczenie się jako sposób poradzenia sobie z wściekłością do ludzi, którzy nie postępują tak jak chcemy to objaw niedojrzałości. Często „nałogowi” mściciele odbierają sygnały skrzywdzenia od ludzi, którzy wcale nie mieli złych intencji. To dowód na to, że mamy kłopoty z komunikowaniem się, nie potrafimy zadawać precyzujących pytań, nie sprawdzamy obaw, tylko działamy na oślep, tak na wszelki wypadek, czytając złe intencje w myślach. (wtedy trening komunikacji wystarczy)

W naszej kulturze większą skłonność do działania w zemście mają kobiety. A to dlatego, że mężczyźni mają większe przyzwolenie społeczne na wyrażanie negatywnych uczuć wprost, włącznie z bójkami; od kobiet oczekuje się większej delikatności w radzeniu sobie ze złością- a przecież siła tego uczucia jest u obu płci taka sama. Stąd kobiety wypracowały sobie „zręczny” sposób – intrygi i zemsty to nasza domena.

Nasz naród zresztą jest historycznie predysponowany do mściwości- słynne pojedynki w kulturze sarmackiej, potem kult Kargula i Pawlaka, których sensem życia była zemsta i godzenie się.

Zresztą przysłowiowy „słodki” smak zemsty to właśnie ta chwilowa euforia, którą odczuwamy po długim „dołku” uczuć. Powstaje tzw. huśtawka emocji (skrajnie negatywne emocje powodują, że szczęście wydaje się nieprawdopodobnie silne). Czasami w ten sposób szukamy rozrywki (np. największa ilość aktów zemsty ścigana prawem ma miejsce na wsiach i małych miasteczkach, gdzie ludzie cierpią na niedosyt rozrywek, które dawałyby ujście emocjom.)

Konsultacje

Zespół psychologów i terapeutów dla dzieci, młodzieży i dorosłych zaprasza na konsultacje. Nasi psychologowie prowadzą zarówno terapię indywidualną, jak i terapię dla par oraz rodzin. Pomoc psychologiczna to nasza pasja, a nasz zespół terapeutów został stworzony po to, by pomagać ludziom na jak najszerszą skalę. Jeżeli poszukujesz dobrych specjalistów, którzy w fachowy sposób udzielą Ci wsparcia, skontaktuj się z naszym gabinetem psychologicznym w Poznaniu. Formę terapii oraz metody pracy dostosowujemy indywidualnie do potrzeb i zasobów klienta. Przyjazna psychologia to nasza wizytówka. Pomagamy także on-line.

Pomagamy także ON-LINE

Nie musisz wychodzić z domu, aby rozwiązać swoje problemy. Kontakt ON-LINE to bardzo praktyczna forma spotkań, zwłaszcza, jeśli nie mieszkasz w Poznaniu. Zapraszamy na terapię on-line lub spotkania telefoniczne.

Spotify logo
Facebook
Contact
SELF Przyjazne Terapie