Wychowanie bez stereotypów

Napisane przez: Violetta Nowacka | Dnia: 22.04.2012

Na przekór stereotypom

Obalamy mity na temat zasad wychowywania dzieci.

Wychowanie dziecka to wiele przyjemności, ale i trudów. Od pokoleń matki przekazują córkom przepisy na dobre wychowanie pociech. Każda z nas słyszała je także od babć czy cioć. Stereotypy na temat wychowania dzieci, bo o nich mowa, są wciąż żywe. Wierzymy, że dzięki nim nasze maluchy wyrosną na ludzi. Wiele z nich wprawdzie osładza rodzicom trud wychowania, jednak nie służy dzieciom.

Wychowanie poza stereotypami, czyli po partnersku uwzględnia indywidualność dziecka, opiera się na szacunku dla jego uczuć, rodzących się przemyśleń, czy poglądów. Ułatwia odnajdywanie małemu człowiekowi swojej tożsamości, podbudowuje wiarę w siebie, a przez to- gwarantuje dobre współżycie z ludźmi i radzenie sobie z problemami w przyszłości.

Oto lista stereotypów do zreformowania.

1. Dzieci nie mają prawa sprzeciwiać się decyzjom dorosłych (powinny zawsze słuchać dorosłych)

Jako dorośli wychodzimy z założenia, że dziecko nie wie, co dla niego dobre, bo jeszcze niczego w życiu nie przeżyło, dlatego powinno słuchać rad starszych, np. jak ma się ubierać, z kim przyjaźnić, czym się interesować, a także pozwalać się przytulać, czy całować, kiedy dorosły tego chce.

Czym grozi: W ten sposób przekazujemy dziecku, że jego zdanie, czy potrzeby nie są wiele warte. Stępiamy intuicję dziecka i jego naturalną ciekawość poznawania własnych możliwości, odbieramy mu wiarę w siebie i narażamy na kompleksy. Takie dziecko może w przyszłości nie umieć zadbać o swoje prawa, być zależne od wsparcia i rad innych, może także stać się chorobliwym perfekcjonistą, żeby zadowolić dorosłych. Może być bardzo nieśmiałe lub przeciwnie- krnąbrne i agresywne, pozwalać się wykorzystywać ze strony dorosłych (psychicznie i fizycznie).

Korzyść z przełamania: pozwól dziecku na własne, małe decyzje np. w sprawie wyboru ubrania, przyjaciół, formy spędzania czasu. Stanie się bardziej przebojowe, pewne siebie, niezależne. Nie będzie się godziło z wykorzystywaniem czy przemocą ze strony innych. Małe decyzje uczą dziecko także odpowiedzialności za własne wybory, a nie ma nic lepszego, niż uczenie się na błędach.

Bezpieczne granice tolerancji: Jeśli kupujesz ubrania, sama zdecyduj, ile przeznaczysz na nie pieniędzy, tzn. nie pozwól, żeby decydowało o marce, czy cenie ubrania. Niech za to wybierze kolor, czy fason, który mu najbardziej pasuje (podobnie z innymi rzeczami, które dziecko potrzebuje na co dzień). Ingeruj w jego przyjaźnie tylko wtedy, gdy mają na niego zły wpływ (np. gdy dziecko naśladuje złe zachowanie lub odzywa się niegrzecznie). Jeśli zabronisz mu spotkań z kolegą, dlatego, że nie podoba ci się status materialny, czy wykształcenie jego rodziców, lub z powodu zasłyszanych plotek- robisz dziecku wielką krzywdę. Zanim podejmiesz kroki w tej sprawie, obserwuj je podczas zabawy z kolegą lub porozmawiaj o nim: co w nim lubi, dlaczego się z nim przyjaźni. W ten sposób lepiej poznasz swoje dziecko i okażesz mu szacunek wobec uczuć. Daj mu możliwość wyboru zajęć pozalekcyjnych. Jeśli ma talent do sportu, czy muzyki, przygotuj mu listę pomysłów, z których wybierze coś dla siebie. Nie czekaj jednak, aż samo wyjdzie z propozycją „dokształcania”.

2. Chłopcy nie powinni bawić się w „dziewczęce” zabawy.

Rodzice niepokoją się, gdy syn zaczyna bawić się lalkami, chodzić z wózkiem, czy brać udział w zabawach typowych dla dziewczynek- np. w dom, w klasy, przebieranie czy malowanie. Przychodzą do głowy rozmaite obawy, np. że syn wyrośnie na maminsynka czy geja. Takie zabawy wybierają zwykle chłopcy wrażliwi, z zainteresowaniami artystycznymi, z wysoką inteligencją „emocjonalną” i najczęściej są to zainteresowania przejściowe. Walka z nimi przyniesie więcej strat niż korzyści wychowawczych.

Czym grozi: Fantazja dziecka nie zna granic. Wybiera ono zabawy intuicyjnie, zgodnie z potrzebami. Jeśli wmawiamy synowi, że to, co lubi jest złe, stępiamy w ten sposób jego wrażliwość, podkopujemy wiarę w siebie.

Korzyść z przełamania: psycholodzy są pewni, że np. bawienie się lalkami to świetna nauka relacji międzyludzkich i komunikacji; uwrażliwia na ludzką krzywdę, przygotowuje chłopców do życia wśród rówieśników obu płci, uczy zachowań społecznych, przystosowania. Chłopcy, którzy bawią się w dziewczęce zabawy, symulujące relacje międzyludzkie, uczą się szacunku dla uczuć innych ludzi, a przez to i do siebie samych. Natomiast zabawy w przebieranie czy robienie makijażu mogą być objawem zainteresowań artystycznych, teatralnych, humanistycznych. Wykorzystaj to, zapisując chłopca np. na kółko teatralne.

Bezpieczne granice tolerancji: bądź spokojna, jeśli syn oprócz lalek, domków i wózków lubi także zabawy z chłopcami, klocki, czy wspinaczki po drzewach. Możesz się zaniepokoić, gdy syn unika kontaktów z dziećmi, bawiąc się, zamyka w swoim pokoju. To sygnał, że dziecko ma problemy emocjonalne i warto z nim więcej rozmawiać, poświęcać mu więcej czasu na wspólne zabawy, może także wybrać się do psychologa dziecięcego.

3. Dzieci nie powinni złościć się przy innych ludziach (ukrywać złość).

Każdy rodzic chce, żeby jego dziecko było grzeczne i nie przynosiło mu wstydu. Dlatego próbujemy zakazywać mu publicznego okazywania złości; sądzimy, że reakcja dziecka to zamach na nasz rodzicielski autorytet. Nie warto brać do siebie wybuchów złości. Możemy sprawić, by nie okazywało złości, ale taki przymus powoduje, że dziecko „kamienieje” emocjonalnie- tłumi złe uczucia, ale także i z czasem te dobre.

Czym grozi: Tłumienie złości ma wiele negatywnych konsekwencji. Dzieci, którym zakazuje się reagować złością na sytuacje, które w naturalny sposób złość powodują, np. polecając „Uspokój się natychmiast”, „bądź grzeczna” bywają nadpobudliwe, zdarzają się im niekontrolowane napady histerii, płaczu. Dzieje się tak dlatego, że zablokowana złość domaga się ujścia w najmniej oczekiwanych momentach, wymyka się spod kontroli lub zamienia się w np. w strach, czy smutek. Dzieci takie bywają złośliwe i okrutne, mają skłonność do intryg, plotkowania za plecami (ukryta złość zakamuflowana złość przybiera ukryte formy). Częściej też od innych dzieci zapadają na choroby psychosomatyczne (alergie, astmy, choroby gardła, wysypki skórne)

Korzyść z przełamania: dzieci, z którymi dużo się rozmawia, zamiast zakazywać i nakazywać sposobu wyrażania negatywnych uczuć są zrównoważone emocjonalne, bezpośrednie, otwarte, mają zaufanie do innych ludzi. Lepiej rozumieją się z rówieśnikami, łatwiej się uczą i sprawiają mniej kłopotów wychowawczych.

Bezpieczne granice tolerancji:

Dziecko zaczyna wierzyć w siebie wtedy, gdy rodzice okazują miłość i zrozumienie nawet wtedy, gdy jest smutne, przestraszone, czy marudzi. Okazuj akceptację dla uczuć dziecka. Np. „jesteś chyba bardzo zły, porozmawiajmy o tym”, zamiast karać lub oceniać dziecko za to co czuje „w tym domu nie ma miejsca dla takich złośników; idź do pokoju i nie wychodź, dopóki się nie uspokoisz”. Ważne, żebyś ukucnęła do poziomu dziecka i spojrzała mu w oczy, kiedy pytasz go o to, co czuje. Jeśli jednak dziecko mimo prób nawiązania z nim rozmowy wrzeszczy na całe gardło, obraża cię, kopie, czy demoluje otoczenie, np. podczas wizyty u znajomych czy w sklepie, wtedy pora na inne metody wychowawcze (oddal się od dziecka i postaw warunki, np. „nie podoba mi się to, że kopiesz i krzyczysz. Będę czekać na ciebie przy wyjściu, kiedy już się uspokoisz.”)

4. Dziewczynki nie powinny narażać się na niebezpieczeństwo i brudzić się.

Wielu rodziców wychodzi z przekonania, że ich córeczki to małe księżniczki, które trzeba chronić przed złem tego świata. Dlatego zabraniają córkom wspinaczek po drzewach (bo się potłuką), lub zabaw, w których mogą się pobrudzić. Chłopcom jednak dają takie prawo.

Czym grozi: hamujemy naturalną potrzebę poznawania świata, tłumimy ciekawość, ograniczamy spontaniczność. To ukryty przekaz, że dziewczynki są mniej zaradne od chłopców, a tym samym, że są od chłopców gorsze. Możemy także zaszczepić dziecku poczucie bezradności, a w dorosłym życiu przekonanie, że bez mężczyzny sobie nie poradzą.

Korzyść z przełamania: dziewczynki, którym pozwala bawić się tak, jak lubią, są sprawniejsze fizycznie, odważne, zaradne, przekonane, że pokonają w życiu każdą przeszkodę, nie zadowalają się bezpiecznymi rozwiązaniami, lecz podejmują trudne wyzwania i zazwyczaj osiągają więcej, niż te wychowywane „pod kloszem”.

Bezpieczne granice tolerancji: o ile twoja córka nie łamie sobie kończyn, czy nie naraża na inne niebezpieczne sytuacje, wymagające interwencji np. straży pożarnej, czy policji- pozwól jej na spontaniczne zabawy. Od obtarcia naskórka, poparzenia pokrzywą czy ukłucia kolcem ostu jeszcze nikt nie umarł. Dostosuj się do temperamentu swojej córki: zamiast kupować jej lakierki i białe lub różowe sukienki, wybieraj rzeczy praktyczne i ciemniejsze.

5. Dzieci powinny dzielić się z innymi tym, co mają.

Pewnie nie raz słyszałaś, że skromność to zaleta, więc powtarzasz dziecku, by zawsze było dla ludzi uczynne, a nawet- by przedkładało ich dobro nad własne. Tępisz każdy przejaw egoizmu. Czy jednak na pewno dla dobra dziecka?

Czym grozi: zmuszając do bezustannych ustępstw i poświęceń, wpajasz mu przekonanie, że inni ludzie są ważniejsi ode niego, że ich uczucia liczą się bardziej. Takie dziecko będzie bardziej podatne na wykorzystywanie, a także na nerwice.

Korzyść z przełamania: odrobina zdrowego egoizmu to gwarancja na sukces w drapieżnym świecie. Możesz być pewna, że jeśli pozwolisz mu na swoją prywatność (to jest moje, tym nie chcę się dzielić), będzie umiało stawiać innym ludziom granice (na co mogą sobie pozwolić, a na co absolutnie nie) i potrafiło o siebie zadbać w przyszłości.

Bezpieczne granice tolerancji: bądź spokojna, jeśli dziecko od czasu do czasu okaże się małym egoistą (nie podzieli się czekoladką z siostrą, czy nie pożyczy innemu dziecku misia, którym się wcale nie bawi.) Taki sprzeciw daje mu poczucie bezpieczeństwa i sprawowania kontroli. Kiedy jednak takie zachowania stają się codziennością, to czas, byś wkroczyła do akcji. Pamiętaj, że zmieniając egoistyczne nawyki dziecka, warto kierować się zasadą wskazywania korzyści (zamiast nakazami), np. „jeśli podzielisz się z Moniką, będziecie się razem wspaniale bawiły.”

6. Chłopcy nie płaczą (duże dzieci nie płaczą) – nie okazują smutku, czy strachu.

Wierzą w to zwłaszcza tatusiowie, którzy to samo słyszeli od własnych ojców. Przekonanie, że płacz jest reakcją złą, że trzeba ją ukrywać, wstydzić się jej, niestety nie przynosi dziecku (bez względu na płeć) niczego dobrego. Bo przecież płacz to najprostsza, najbardziej oczyszczająca ze wszystkich dostępnych człowiekowi reakcji na naturalne emocje- strach i smutek.

Czym grozi: Chłopcy, którym zakazywało się okazywania słabości, są w przyszłości bardziej podatni na nałogi, depresje. Bywają także agresywni, ponieważ zakaz okazywania jednego uczucia- wyzwala inne, zastępcze. Rozładowanie tych emocji odbywa się poza kontrolą dziecka, także w dorosłym życiu. Brak zaufania i niechęć do wyrażania jakichkolwiek uczuć przysparza im kłopotów wobec relacjach z ludźmi i naraża na problemy w związkach.

Korzyść z przełamania: dzieci, które mają prawo do spontanicznego reagowania są bardziej lubiane wśród rówieśników, lepiej też radzą sobie w sytuacjach społecznych, mają więcej pomysłów.

Bezpieczne granice tolerancji:

Nigdy nie zawstydzaj dziecka „taki duży, a płacze”, „ale z ciebie beksa”, nie bagatelizuj jego strachu, np. „tylko głuptasy boją się takiego małego pieska”. Okazuj akceptację dla jego nastroju, nie oceniaj jego emocji np. „płaczesz, bo jest ci smutno”, lub „ten piesek cię przestraszył, prawda?”. Jeśli jednak twoje dziecko płacze codziennie kilka razy, wraca zapłakane z podwórka lub z przedszkola, jest stale zalęknione, warto zająć się dzieckiem uważniej. Może pora zmienić metody wychowawcze lub wybrać się do psychologa (może to być objawem nerwicy).

7. Trzeba zjadać to, co podsuwają dorośli.

W ten sposób chcemy pokazać dziecku, że się o nie troszczymy, przy okazji wyrobić szacunek do jedzenia i do nas, rodziców. Uważamy, że powinno nam się odwdzięczyć za nasze poświęcenie i pracę. Czy jednak troski o dobro dziecka nie przesłania chęć kontrolowania go?

Czym grozi: dzieci przymuszane do jedzenia (słowem i czynem) są narażone na zaburzenia łaknienia (anoreksję/bulimię, otyłość). Traktują jedzenie jako sposób manipulowania uczuciami innych ludzi. W przyszłości rytuał jedzenia (lub jego unikanie) zastępuje mu bliskie relacje z ludźmi,

Korzyść z przełamania: dziecko uczy się ufać sygnałom płynącym z własnego organizmu, ma uregulowaną przemianę materii, jest spokojniejsze.

Bezpieczne granice tolerancji: o ile twoje dziecko ma prawidłowe wyniki badań krwi i innych, nie martw się na zapas o jego wagę. Nic się nie stanie, kiedy pójdzie głodne spać. Następnym razem samo się upomni.

Wychowanie w myśl stereotypów ułatwia kontrolę nad dziećmi, ale nie zapewnia sukcesów wychowawczych. Wychowanie poza stereotypami to kompromis między interesem dziecka, a rodzica; wsłuchiwanie się w osobowość i emocje pociechy wymaga o wiele więcej uwagi i elastyczności, ale warto podjąć ten trud. Dzieci, dla których rodzice byli partnerami, szanowali i akceptowali ich uczucia, tworzą z nimi głęboką więź nawet wtedy, gdy zakładają własne rodziny, a ich miłość płynie z serca, a nie poczucia obowiązku czy wdzięczności.

Konsultacje

Zespół psychologów i terapeutów dla dzieci, młodzieży i dorosłych zaprasza na konsultacje. Nasi psychologowie prowadzą zarówno terapię indywidualną, jak i terapię dla par oraz rodzin. Pomoc psychologiczna to nasza pasja, a nasz zespół terapeutów został stworzony po to, by pomagać ludziom na jak najszerszą skalę. Jeżeli poszukujesz dobrych specjalistów, którzy w fachowy sposób udzielą Ci wsparcia, skontaktuj się z naszym gabinetem psychologicznym w Poznaniu. Formę terapii oraz metody pracy dostosowujemy indywidualnie do potrzeb i zasobów klienta. Przyjazna psychologia to nasza wizytówka. Pomagamy także on-line.

Pomagamy także ON-LINE

Nie musisz wychodzić z domu, aby rozwiązać swoje problemy. Kontakt ON-LINE to bardzo praktyczna forma spotkań, zwłaszcza, jeśli nie mieszkasz w Poznaniu. Zapraszamy na terapię on-line lub spotkania telefoniczne.

Facebook
Contact

Umów się do psychologa

Chcesz umówić się na wizytę? Zapraszamy do kontaktu z sekretariatem!

Umów się na wizytę!